Waluty w pigułce dla laika

Kiedyś pożądaną walutą były dolary. Wyznaczały pewien prestiż społeczny i odzwierciedlały pozycję społeczną. Za dolary można było kupić zdecydowanie więcej niż za naszą rodzimą walutę. Korzystali na tym zwłaszcza pośrednicy. No chyba, że ktoś miał rodzinę w Stanach, która przysyłała pieniądze i nie zostały one skonfiskowane na którymś etapie przesyłu. Dziś na całym świecie możliwa jest wymiana na każdej płaszczyźnie życia, również ekonomicznej, a co za tym idzie przepływ walut nie jest ograniczony. Każdy może wyjechać do innego kraju, czy wrócić do Polski i w określonym punkcie wymieni walutę. Jest to mniej lub bardziej korzystne w zależności od kursu w danym dniu. Moja babcia nie potrafi odnaleźć się w tych ekonomicznych i finansowych zagadnieniach. Nie potrafiła zresztą ogarnąć wymiany pieniędzy w naszym rodzimym kraju. Dla wielu również jest to dość skomplikowany mechanizm. Na jakiej bowiem podstawie ktoś twierdzi, że złotówka słabnie i tyle musimy zapłacić za wymianę na inną walutę?  Wyjaśniam więc- o kursach określonych walut decydują zbilansowane siły rynkowe.

Związane są one z całą sferą gospodarczą w danym kraju, w tym ze stanem i kondycją publicznych finansów. Analiza wszystkich czynników przez główny ośrodek, w naszym kraju poprzez Narodowy Bank Polski, prowadzi do ustalenia najbardziej korzystnego w danym momencie kursu walutowego. Publikacje odnośnie określonych wartości ogłasza się regularnie. Czasem sytuacja może ulec zmianie nawet z dnia na dzień. Ośrodki centralne mają do dyspozycji przy ustalaniu kursu różne możliwości. Mogą skorzystać z mechanizmu kursu stałego, gdzie ceny ustalane są stabilne. Alternatywą jest kurs płynny- z którym ściśle wiążą się określenia silnej i mocnej waluty. Jest to uzależnione od podaży i popytu na dane waluty obce. Jeśli obserwuje się wyższą podaż, wtedy złoty się umacnia, jeśli popyt przewyższa podaż wtedy złotówka słabnie. Dzięki temu w kantorach nieustannie ceny skupu i sprzedaży obcych walut ulegają zmianie. Ten właśnie model wpisał się w politykę pieniężną NBP.  Nie jest to trudne, wystarczy chwilę się nad tym zatrzymać.

Napisz komentarz

Musisz się zalogować żeby móc napisać komentarz.